sloneczko…


terapia szczęścia…
Październik 20, 2006, 3:54 pm
Filed under: Uncategorized

Z samego rana stań twarzą do okna i zamknij oczy. Rozłóż szeroko ramiona, wnętrza dłoni zwróć ku niebu. Wyobraź sobie, jak światło i ciepło słoneczne wpływają w twoje ciało poprzez powierzchnie dłoni. Po upływie 2 minut jedną dłoń połóż na brzuchu, a drugą przyłóż do piersi i pozostań tak przez kolejne dwie minuty. To proste ćwiczenie pobudza uczucie szczęścia i sprawia, że patrzymy na świat przez różowe okulary…



fota
Październik 20, 2006, 3:51 pm
Filed under: Uncategorized



ROZŚWIETL SWOJE ŻYCIE…
Październik 20, 2006, 3:42 pm
Filed under: Uncategorized

Chyba wszyscy znamy to uczucie, które utrzymuje się po spędzeniu dnia na słonecznej plaży. Czujemy się, jakbyśmy byli panami świata, królami życia – szczęśliwi i zrelaksowani. Niezliczone rzesze poetów, pisarzy i piosenkarzy pisało o słońcu, o jego pozytywnym wpływie na nich i na bohaterów ich utworów. Słońce pojawia się w ogromnej ilości reklam – ożywcze działanie kawy jest kojarzone ze wschodem słońca, w jego promieniach dojrzewają owoce… Słońce zawsze kojarzyło się ludziom z czymś pozytywnym, życiodajnym. ‘Słoneczny’ oznacza ‘dobry, wspaniały’. ‘Rozpromieniony’ oznacza ‘szczęśliwy’…



dobrodziejstwa sloneczka…
Październik 20, 2006, 3:35 pm
Filed under: Uncategorized

Słońce.
Czy uświadamiasz sobie niewiarygodne dobrodziejstwo, jakie Bóg dał nam w postaci słońca? Pomyśl o tym – bez słońca nie byłoby zielonych roślin. Chlorofil, zielony barwnik roślin, pochłania energię słoneczną i gromadzi ją głównie w postaci glukozy. Ten prosty cukier jest podstawowym budulcem złożonych węglowodanów i paliwem, które dostarcza energii organizmom zwierząt i człowieka.
Światło słoneczne tworzy środowisko niezbędne do naszego istnienia umożliwiając roślinom produkowanie tlenu, a także reguluje temperaturę i wilgotność na poziomie odpowiednim do rozwoju życia.
Światło słoneczne wywiera jeszcze inne korzystne skutki!
1. Pomaga w leczeniu niektórych chorób. Zabija zarazki. Skutecznie jest wykorzystywane w leczeniu gruźlicy i ma leczniczy wpływ w przypadku takich chorób zakaźnych jak zapalenie gardła, zapalenie płuc, a nawet trąd.
2. Kiedy światło słoneczne dociera do skóry, w organizmie syntezo-wana jest witamina D. Dlatego witaminę tę nazywa się czasem witaminą słoneczną.
3. Światło słoneczne docierające do oczu wywiera korzystny wpływ na funkcjonowanie organizmu, pobudza gruczoły wydzielania wewnętrznego i neuroprzekażniki w mózgu.
4. Umiarkowane eksponowanie skóry na światło słoneczne ma korzystny wpływ. Niektórzy lekarze sugerują, że lekko opalona skóra trzy razy skuteczniej radzi sobie z zabijaniem zarazków niż nieopalona. Jednak zbyt dużo światła słonecznego może szkodzić skórze. Poparzenie słońcem może powodować raka skóry i przyspiesza powstawanie zmarszczek.
5. Światło słoneczne dobrze wpływa na układ nerwowy. Łagodzi nastroje i podnosi poziom endorfm produkowanych w mózgu, wpływając tym samym dodatnio na nasze samopoczucie.
6. Światło słoneczne wzmacnia serce. Podobnie jak ćwiczenia fizyczne, światło obniża spoczynkowe tętno, podnosi napięcie mięśnia sercowego i wzmaga wydajność serca, a także normalizuje ciśnienie krwi.
7. Światło słoneczne wzmacnia także system odpornościowy zwiększając zdolność czerwonych krwinek do przenoszenia tlenu. Światło słoneczne jest dla ciała tym, czym dziękczynienie dla duszy. Wpływa dodatnio na nasze samopoczucie i jest… za darmo.



jak pięknie…
Październik 20, 2006, 3:17 pm
Filed under: Uncategorized



historia slonka…
Październik 20, 2006, 2:33 pm
Filed under: Uncategorized

Pięć miliardów lat temu nie istniało ani Słońce, ani Ziemia. W tym obszarze galaktyki, który teraz nazywamy domem, kłębiła się wielka, rzadka chmura pyłu i gazu. Składała się ona przede wszystkim z wodoru i helu, które nadal są głównymi składnikami wszechświata, ale zawierała też nieco pyłu – drobiny cięższej materii, wyrzucone z umierających gwiazd. Chmura nie była jednorodna. Gęstość materii w pewnej części chmury była nieco większa od średniej. Przyciąganie grawitacyjne danego obiektu zależy od jego masy, a zatem obszar o większej gęstości przyciągał materię mocniej niż inne obszary. Wobec tego materia spływała  do niego, jeszcze bardziej zwiększając zawartą w nim masę, a tym samym powodując wzmocnienie przyciągania grawitacyjnego. Ten lawinowy proces narastania gęstości spowodował, że cała chmura zaczęła się zapadać. Stało się to przyczyną dwóch zjawisk. Po pierwsze, ilość materii w centrum bardzo wzrosła i powstała olbrzymia kula o dużej gęstości. W miarę wzrostu gęstości, rosła też temperatura kuli. Po drugie, gdy kurczyła się chmura i narastała jej gęstość, rosła prędkość jej wirowania, a spływająca materia utworzyła płaski dysk prostopadły do osi obrotu. Chmura przybrała kształt naleśnika z łyżką masła po środku. Obie części były zbudowane z takiej samej materii, ale na obrzeżach dysku jej gęstość była znacznie mniejsza niż w centrum. w dysku znalazł się 1% materii chmury, reszta skupiła się w części centralnej. Część centralna zmieniła się w gwiazdę – Słońce – natomiast z dysku planety, księżyce, planetoidy i komety. W miarę zapadania się części centralnej i gromadzenia w niej coraz większej ilości materii, wzrastała jej temperatura i gaz zaczął promieniować. Pod wpływem grawitacji kula zapadła się coraz bardziej, co powodowało kompresję i rozgrzanie spadającej materii. Temperatura wzrosła tak bardzo, że elektrony oderwały się od atomów; materia od której miało powstać Słońce, przybrała postać gorącej mieszaniny ujemnie naładowanych elektronów i dodatnio naładowanych jąder atomowych. Fizycy nazywają materię w takim stanie plazmą.




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.